FANDOM


Przyznaję z prawdziwą przykrością, iż istoty te przedostają się coraz częściej do imperatorskich Dworców. Można się na nie natknąć nawet w Dziedzińcach Wewnętrznych, a także w Trzecim Kręgu! Jego Imperatorska Wysokość zdaje się aprobować ich obecność, wierząc, że stały kontakt z rasami kseno typu bliskiego – a więc tymi z ras, które potrafią przetrwać w naszej atmosferze – ułatwi nawiązanie porozumienia. To, co się jednak dzieje, nie da się wyrazić w prajęzyku! Nie tak dawno musieliśmy wyplenić kolonię Zagów, która opanowała Stary Dystrykt w pobliżu Ogrodów Edenu. Duża część tych istot zastygła już w skorupy i zaczęła transformować fragmenty Dystryktu, nie biorąc kompletnie pod uwagę praw terytorialnych! Kilka razy musiałem też reagować na ewidentne morderstwa ze strony tych humanoidalnych, wyglądających niemal jak dzieci Hegetów! Jak mam teraz wytłumaczyć przedstawicielom Wielkich Rodów, że Hegeci bez końca się mordują, bo – jak uważają Myśliciele – utrzymują instynktownie swą populację na stałym poziomie, i w ramach tego instynktu pragną kontrolować także populację Edenu?! A te owadzie struktury, budowane przez KhaNosera? Jak mam reagować, skoro są to – rzekomo – przedłużenia ich ciał? To jakieś szaleństwo!

Strażnik Dworców Slot, fragment listu prajęzycznego do Starszego Zwierzchnika Straży w sprawie problemów z ochroną Dworców Imperatorskich
(G3.I.6)